Wino (o)pisane inaczej

Książki, wino

Ile to już sposobów nie wymyślono, aby przemycić wiedzę ludziom na nią opornym. Twórcy podręczników zdążyli na przestrzeni lat wykazać się wyobraźnią porównywalną niemalże z tą, jaką musi się wykazać kochająca mama, która usiłuje podsunąć dziecku gorzką tabletkę. W każdej dziedzinie życia, którą poznajemy (z własnej woli lub też nie), znajduje się element, dział, zagadnienie nie do końca odpowiadające naszym gustom, z którym za nic w świecie nie mamy ochoty się mierzyć. Prosty przykład: nawet w winiarstwie, które przecież mnie interesuje, znajdą się rzeczy pociągające mnie w mniejszym stopniu.

Właśnie w takim przypadku warto sięgnąć po książkę „Zbrodnia i wina” Michała Bardela. Nie jest to jednak odosobniony przykład, kiedy nadmieniona pozycja może stać się użyteczna. „Zbrodnia i wina” to fascynująca opowieść; kryminał, nie waham się stwierdzić, na bardzo wysokim poziomie. Autor przeplata mroczne historie ze świata wina z przystępnie podaną teorią. Efekt? Łączący przyjemne z pożytecznym kolaż krótkich opowiastek dotyczących enologicznych tajemnic największych regionów winiarskich i dawka skondensowanych informacji, które przydadzą się zarówno początkującym, jak i wyjadaczom.

Na kartach swojej książki Bardel opisuje kolejno najbardziej znane regiony winiarskie świata. Przeczytamy tu o takich klasykach jak Piemont, Toskania, Bordeaux czy Mozela, ale nie zabraknie też nieco mniej znanych, a co za tym idzie rzadziej dostępnych, win z Krety czy Izraela. Autor nie zapomina o nowicjuszach i na końcu książki zamieszcza słowniczek pojęć winiarskich oraz opisy najpopularniejszych szczepów. Co może wydać się wielu konsumentom interesujące: Bardel sugeruje również, których win warto szukać w marketach, a po które butelki lepiej jest udać się do specjalistycznych sklepów.

Książka ta jest z pewnością wyjątkowa na tle innych winiarskich poradników. Warto po nią sięgnąć bo sprawdza się zarówno w przypadku osób (jeszcze) niezaznajomionych ze światem wielkich win,  jak i w przypadku osób potrafiących wyrecytować z pamięci najlepsze roczniki Bordeaux w ostatnich dekadach… Idealna lektura na spokojny wieczór w towarzystwie (a jak!) kieliszka dobrego wina, a także dobry poradnik winiarski podczas zakupów w Polsce i na wakacjach za granicą.

Jeszcze jedna lektura dla winiarskich freak’ów. Mowa teraz o Hugh Johnson’s Pocket Wine Book 2015. Pozycja kultowa i znana nawet osobom, które z winem obcują od święta. Autor tego kieszonkowego przewodnika po winach świata, razem z Robertem Parkerem, wiedzie prym w światowym dziennikarstwie winiarskim. Jego „pocket” wychodzi co roku, co gwarantuje aktualne dane, a zawierają się w nim najważniejsze informacje na temat regionów, szczepów oraz producentów win. Znajdziemy tu wskazówki jedynie na temat win wartych uwagi. Najlepsze roczniki, najlepsi producenci oraz informacje kiedy dane wino najlepiej spożywać. A do tego wszystkiego wymiary i waga książeczki – idealnie pasuje do kieszeni (jak sama nazwa wskazuje). Przyda się w winiarni podczas wybierania wina do kolacji, przyda się też podczas wakacji (sam miałem okazję przetestować Johnson’sa w Bolonii, 100% satysfakcji). Hugh Johnson’s Pocket Wine Book 2015 to coś w stylu przewodnika Michelina dla winiarstwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s