Winne Wtorki: włoskie klasyki

Winne Wtorki

Na blogach winiarskich coraz częściej macie okazję przeczytać o winach pomarańczowych, winach z amfor, winach naturalnych i wielu innych, które z powodzeniem można by wrzucić do jednego wielkiego wora z etykietą „niestandardowe metody produkcji”. Pod natłokiem tego typu artykułów, pod hektolitrami win niekonwencjonalnych, pod tysiącami słów na ich temat, zapominamy czasami o tym, co w tradycji winiarskiej stanowi element fundamentalny – o wielkich klasykach. Czytamy o szczepach zapomnianych, które dziś uprawiane są tylko przez kilku producentów na zaledwie paru skrawkach ziemi. Próbujemy win wytwarzanych w minimalnych ilościach za sprawą niezwykle rzadkich i mało wydajnych metod produkcji. Przy tym wszystkim umykają nam niesamowite sangiovese z Toskanii, nebbiolo z Piemontu czy chociażby primitivo z obszaru Taurasi. Warto sobie o nich przypomnieć, zwłaszcza w tym wakacyjnym okresie, ponieważ właśnie teraz wielu z nas będzie miało na wyciągnięcie ręki butelki, które dziesiątki (bądź setki) lat temu oczarowały świat i robią to nieprzerwanie do dziś.

W celu ułatwienia Wam wyborów podczas wakacyjnych wojaży po Włoszech, zaproponowałem blogerskiej braci z okazji dzisiejszej edycji Winnych Wtorków, abyśmy zwrócili uwagę na włoskiej klasyki. Mam nadzieję, że wielu z Was znajdzie coś dla siebie w naszych dzisiejszych artykułach i wróci z urlopu kilkoma świetnymi butelkami w walizkach. Na fali wakacyjnych doznań i wspomnień, u mnie znajdziecie kilka słów na temat Vino Nobile di Montepulciano, trunku, o którym rozpisywałem się już wielokrotnie na łamach Italianizzato (Ercolani, Tenute del Cerro i Antichi Benefizi di Montepulciano, Fattoria della Talosa, Salcheto).

W południowo-wschodniej Toskanii, pomiędzy rozległymi obszarami apelacji Chianti, na wschód od niewielkiego miasteczka Montalcino słynącego z mocarnych, potężnie zbudowanych Brunello, znajduje się Montepulciano. Wina produkowane na wzgórzach wokół tej etruskiej osady można z powodzeniem umieścić, podobnie jak widzimy to na mapie, pomiędzy Chianti, a Brunello di Montalcino. Nobile di Montepulciano nie jest tak ciężkie jak produkowane kilkadziesiąt kilometrów dalej na zachód Brunello, ale ma też o wiele więcej klasy i ciała niż większość butelek z obszaru Czarnego Koguta (od którego umieszczania na etykietach, swoją drogą, producenci coraz częściej odchodzą). Pierwsze wzmianki o Nobile pojawiają się w drugiej połowie ósmego wieku. Już wtedy wina z tego obszaru cieszyły się estymą i trwało to niezmiennie przez kolejne stulecia. Trafiały one na stoły możnych, tak świeckich (w przeciwieństwie do mieszkańców Sieny zjednoczonej z Montalcino, florenccy bankierzy chętniej sięgali po wina z Montepulciano), jak i duchownych (za sprawą pochodzącego z pobliskiej Pienzy papieża Piusa II, po trosze z powodu wysokiej jakości win, po trosze kierując się lokalnym patriotyzmem, Nobile często lądowało na watykańskich stołach).

tuscany_wine_map-14dcab4cde0048ae0dd

Pomimo, że Nobile cieszy się sławą od setek lat, jego historia zna również ciemniejsze okresy. Na początku XX wieku wina z tego obszaru charakteryzował wyraźny spadek jakości. Producenci w pogoni za szybkim zarobkiem wypuszczali do sprzedaży wina, które były zbyt młode lub po prostu kiepskie. Dopiero lata ’60 ubiegłego wieku przyniosły zmianę i wprowadziły Nobile ponownie do włoskiej czołówki. Modernizacje i gruntowne remonty w winnicach, zmiana mentalności producentów oraz dobra koniunktura na krajowym, a później również światowym rynku, zapewniły Montepulciano stały dopływ gotówki, który był konieczny do dalszych ulepszeń. Kontynuację pozytywnych zmian zapewniło stworzenie w 1980 roku apelacji Nobile di Montepulciano DOCG, której wyśrubowane normy dotyczące produkcji niemalże wyeliminowały z obiegu egzemplarze o wątpliwej jakości. Dziś wina z tego rejonu konkurują z Brunello, chociaż tak naprawdę grają one w zupełnie innych ligach. Historyczne niesnaski pomiędzy Florencją, a Sieną (a co za tym idzie pomiędzy Montepulciano pozostającym niegdyś pod wpływem dzisiejszej stolicy Toskanii, a Montalcino wspierającym drugie z miast) widoczne są aktualnie przede wszystkim (a może jedynie?) w kieliszku.

Długowieczność butelek z Montepulciano to tylko jeden z wielu dowodów potwierdzających ich wysoką jakość. Za każdym razem, gdy otwierałem Nobile pozostawałem pod wrażeniem jego żywotności i charakteru, który nie ulatniał się pomimo upływu lat. Nie inaczej było w przypadku wina od producenta Buracchi, którego miałem okazję próbować już dwa lata temu, a które zdegustowałem ponownie na potrzeby dzisiejszego artykułu. Wówczas pisałem:

 

Nobile di Montepulciano Buracchi z 2012 roku (cena: 12 euro) to z kolei wino pełne i kompletne w swym jestestwie. Wyprodukowane przede wszystkim z Sangiovese z niewielkim dodatkiem Canaiolo i Mammolo (w sumie 10%). Ciemna barwa z brunatną obwódką, która sugeruje, że już czas sięgnąć po tę butelkę. W nosie śliwa, lukrecja i fiołek (prawdopodobnie pochodzący od szczepu Mammolo, nota bene sama nazwa tej odmiany w toskańskim dialekcie oznacza nic innego, jak włoskie viola, czyli „fiołek”). Wino nie jest zgaszone i stłamszone beczką, jak to się czasami zdarza w przypadku win z Montepulciano, a prezentuje żywy i elegancki bukiet. Gdybym miał je upersonifikować, to rzekłbym że jest to 40 latek już nieco utemperowany przez życie, ale wciąż pełen zapału do działania i mający dużo sił w zanadrzu. Zdecydowanie polecam to wino 5,5.

 

Co się zmieniło dokładnie po 24 miesiącach? Wino miało wciąż intensywną, ciemną suknię. Brunatna głębia przechodziła gładko w ceglane tony bliżej ścianek kieliszka. W nosie dominowały już jednak aromaty dymne, wędzone. Powidła śliwkowe, mokre drewno, nieco tytoniu i sporo przypraw korzennych. Po fiołkowych nutach nie pozostał nawet cień. W ustach za to wciąż sporo kwasowości, nieco ugładzonej przez czas, ale wciąż trzymającej całość w ryzach. Taniny, pomimo że lata w butelce pozostawiły na nich swój znak, nadal nadawały charakteru temu obrazowi i wykańczały go w pięknym stylu. Wbrew temu, co pisałem w 2015 roku, to wino nadal może zaskakiwać i podejrzewam, że jeszcze za dwa lata da dużo radości szczęściarzowi, który będzie na tyle cierpliwy, aby nie otworzyć go wcześniej.

 

Nazwa: Nobile di Montepulciano DOCG 2012

Producent: Buracchi

Miejsce zakupu: u producenta

Cena: 12 euro

Rodzaj wina: czerwone, wytrawne

Ocena: 5

 

Pozostali wtorkowicze napisali:

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s